Sierpień w Warszawie i…Gdańsku

19th Paź 2010

Zamek królewski w WarszawieSierpień minął nam błyskawicznie. Pierwszą jego część spędziliśmy na zwiedzaniu okolic Saskiej Kępy i centrum Warszawy.

W głowach do tej pory mieliśmy wiele stereotypów o Warszawie: brudna, głośna, zaniedbana, z szybkim tempem życia. A jest wręcz przeciwnie. I obecnie to Gdańsk jest ten brzydki.

Wcześniej jakoś umykało mi piękno centrum Warszawy, a dokładniej Starego i Nowego Miasta. Do tego ta zieleń i ilość parków. Parki okalające centrum i nie tylko są piękne i zadbane. Do tego w każdym parku znajdziemy coś dla dzieciaków, z czym jest problem w Toruniu czy Gdańsku. I nie są to place zabaw za 50 tys. zł jak to chwali się Gdańsk (co za to można kupić?), tylko za 2 mln zł, te po 30-50 tys zł w Warszawie stawia się jako osiedlowe.

Aby chociaż trochę zobaczyć na zdjęciach co oferują place zabaw w Warszawie spójrzcie na albumy Kingi: Z babcią na Żoliborzu oraz W Parku Znicza.

Dla osób lubiących dynamikę Warszawa też ma coś miłego. Chociażby taki Plac Zamkowy, za każdym razem gdy tutaj jestem coś się dzieje. Jak nie Owsiak namawia do kolejnej akcji, to koncert lub inscenizacje z powstania warszawskiego.

Duże wrażenie w Warszawie robią na mnie również wodopoje, dzięki którym można skorzystać z zimnej wody. Jest taki np. na Nowym Rynku oraz Parku Żeromskiego na Żoliborzu.

Album zdjęć Kamińskich: Sierpniowy spacer po Warszawie

Magda, Kinga i DamianW drugiej części sierpnia byliśmy na tzw. urlopie w Gdańsku. Ja byłem na tydzień, reszta rodzinki na dwa. Tyle spraw mi się uzbierało do załatwienia w Gdańsku, że nawet niezorientowałem się jak zrobiła się z poniedziałku sobota i rzutem na taśmę około 17:00 pojechaliśmy chociaż zobaczyć plażę w Jelitkowie na koniec urlopu. W niedzielę był już chrzest Damiana i nagle zrobiła się 20:00. Bardzo się cieszę, że większośc tego dnia spędziła z nami wspaniała Klaudia – dzięki.

Jako tako ze znajomymi udało nam się spotkać dopiero w kolejny weekend, gdy przyjechałem zabrać z Gdańska rodzinkę i dopiero coś tam poczułem Trójmiasta… A teraz pora na zdjęcia – z powodu szybkiego tempa bytowania nie było czasu na większą ilość zdjęć.

Album zdjęć: Chwila na plaży w wydaniu Kingi

Album zdjęć Kamińskich: Urlopik w Gdańsku

Podobne wpisy:

%d bloggers like this: